Gdeszyński Marek († 1649), z rycerskiej rodziny z woj. bełskiego. Walczył przeciwko Tatarom i Moskwie. Na czele chorągwi pancernej (kozackiej) brał czynny udział w tłumieniu buntu kozackiego w r. 1638, przy czym sam został ranny, a chorągiew jego mocno ucierpiała. W r. 1641 wymieniony jako jeden ze znakomitszych rotmistrzów. Ranny pod Korsuniem dostał się do niewoli tatarskiej (26 V 1648). Zbiegł z niej jednakże i brał udział w dalszych walkach. Po klęsce pilawieckiej należał do tych, którzy się skupili do obrony. Na wiosnę 1649 r. wyruszył ze swoją »bardzo dobrą chorągwią kozacką« przeciwko Kozakom na Podole. Wskutek nieostrożności dowódcy wyprawy, Dzika, chorążego bracław., który w okolicach Stanisławczyka wdał się w walkę ze zbyt znaczną przewagą nieprzyjaciół, chorągiew G-go poniosła »wielką szkodę« 13 III 1649. Chorągiew ta (lub jej część) znalazła się następnie w oblężonym Zbarażu. Jeden z jej towarzyszy pancernych, Skrzetuski, przedostał się przez obóz nieprzyjacielski i przyniósł królowi pod Toporów 6 VIII 1649 wiadomości o oblężonych. Sam rotmistrz G. przebywał w tym czasie przy królu i jako znakomity zagończyk »miles veteranus, peritia vero explorandi hostem in primis clarus«, używany był do podjazdów. Rekonesans w przeddzień bitwy pod Zborowem nie powiódł mu się jednak. Wysłany dla sprawdzenia wieści o pojawieniu się Tatarów w pobliżu obozu, powrócił, zaręczając królowi gardłem, że w okręgu 3 mil od obozu nie spotkał śladu nieprzyjaciela. Wobec tego król polecił wojsku wyruszyć w dalszy pochód. Na nieprzygotowanych do walki napadli znienacka Tatarzy. Wskutek tego ponieśli Polacy na początku bitwy wielkie straty. Współczesne źródła przypisują G-mu winę tego początkowego niepowodzenia. Już na polu bitwy czyniono mu ciężkie wyrzuty. Pastorius usprawiedliwia go jednak, po części również i twierdzenie Rudawskiego – nie wiadomo jednak, czy zgodne z rzeczywistością – że główne siły nieprzyjacielskie przybyły pod Zborów po 5-milowym nocnym marszu. G. został w czasie bitwy »szkaradnie postrzelony« (15 VIII 1649). Król, uwzględniając dawne jego zasługi, nadał mu nazajutrz po bitwie zborowskiej godność stolnika lwow. G. umarł wkrótce potem (wzmiankowany jako nieżyjący 14 X 1649). Posiadał tenutę wiśnieńską i inne królewszczyzny. Żonaty z Anną Hynkówną w 1643 r., bezdzietny.
Okolski, Orbis Polon. I 227; tenże, Kontinuacya Diaryusza wojennego, Kr. 1639, ostatnia strona; Rkp Bibl. Jagiell. nr 110, k. 236; Rkp Bibl. Ossolińskich nr 2223, k. 326; Michałowski, Księga pamiętnicza 20, 21, 24, 35, 436; Szajnocha, Dzieła IX 199; Pastorius J., Hist. Polon. plen. partes duae, Gd. 1685, I 76, 81, II 90, 91; Rkp Bibl. Czart. nr 142 s. 165, 168, 180, nr 143 s. 158, nr 144 s. 197; Temberski, Roczniki 85, 118; Hubert L., Pamiętniki historycz., W. 1861, II 64, w dopiskach (II 83) mylnie go identyfikują z rotmistrzem Marcinem G., żyjącym 1660; Grabowski, Ojczyste spominki, I 78, 79; Rkp. Arch. m. Krakowa nr 363, s. 412, 446, nr 41 s. 98; Radwan W., Zbaraska Expeditia, W. 1649; Żereła do ist. Ukr. Rus. V 19; Rkp Akad. Umiej. nr 8 a, k. 35, 37; Kochowski, Annal. I 34, 38, 138; Kojałowicz, De rebus contra Zaporosios cosacos gestis, Wil. 1651, s. 73; Rudawski, Hist. Pol. Lib. IX, W. 1755, 45; Pamiętniki o wojnach kozac., Wrocław 1840, s. 56; Kubala, Dzieła, II 120; Arch. Bernardyń., ks. grodz. Lwow., nr 399, s. 809, 1094. W »Aktach grodz. i ziem. Arch. Bernardyń.«, Lw. 1884, X 262, mylnie podano nadanie G-mu godności podstolego lwowskiego.
Zygmunt Lasocki
Powyższy tekst różni się w pewnych szczegółach od biogramu opublikowanego pierwotnie w Polskim Słowniku Biograficznym. Jest to wersja zaktualizowana, uwzględniająca publikowane w późniejszych tomach PSB poprawki i uzupełnienia.